MANCAVE: A conscious brotherhood where you will explore, expand, and elevate. Learn More

[PL] Nie wiem... 18 latek z niską samooceną xD kurwa raczej kolejne wcielenie leniwca z wyrzutami sumienia

23 posts in this topic

Posted

Czemu nie można zmienić tytułu swojego threadu na tym forum. Pamiętam że kiedyś się dało xD

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Hmm, pogadaj o tym z Cameronem albo Hitaru, oni mają takie moce :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Żyjesz jakoś? Nic nie wiem co tam u Ciebie :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Żyję!!! Trochę się działo więc zapomniałem cokolwiek pisać na forum :P
Obecnie skupiam się na nauce do sprawdzianów z biolcy, fizyki i chemii. Staram się spełnic wymagania na college w Edynburgu.Więc siedzę i robię fizykę xD. Jeszcze miesiąc i koniec szkoły. DIeta powoli pomaga i troszkę przytyłem. Dalej ćwiczę i chyba są jakies postępy. Na pewno nie zamierzam przestawać. dziś jescze mam w planie zacząć naukę medytacji z książki "Breaking the Habit of Being Yourself: How to Lose Your Mind and Create a New One"

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Świetnie to słyszeć, że się wszystko układa. Po prostu pisz tutaj częściej, to nie będzie Cię szalony farmaceuta nawiedzał w journalu :D

A tak serio, to widzę, że ciekawe masz aspiracje. Oby wszystko się udało.

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Zmieniłem dzisiaj zestaw ćwiczeń - fajnie było :P
rozpoczynam wyzwanie nie wejdę na fejsa i youtube dopóki doputy nie pouczę się przez 50h! - od teraz 23:33 5/27/17

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Wróciłem dziś do filmu Gonciarza "Krok Pierwszy" i tak sobie myślę:
Pofolgowałem sobie przez ostatnie 2 tygodnie...
Jedyna rzecz którą robiłem "dobrze" to ćwiczenia fizyczne. Dieta niby była ale nie monitorowałem się zbytnio.
wczoraj była rocznica rozpoczęcia detoxu. Wróciłem myślami do tego co zmusiło mnie do podjęcia tej decyznji. Popatrzyłem jeszcze raz na to co chciałem osiągnąć, a co mi się udało. Pomyślałem a co by było gdybym wytrwał? Gdybym wytrzymał 1 rok? W dzień wakacji mojego dobrego przyjaciela rok temu i wczoraj dochodze do podobnych wniosków. Oddalam się od celu a komputer zaślepia mnie coraz bardziej. Przez jeden rok miałem okazję pracować nad tyloma rzeczami, a dalej nie nauczyłem sie myć zębów systematycznie (dzięki ci boże za mocne szkliwo). Z drugiej strony przez ten rok pokonałem stany depresyjne. Nabrałem doświadczenia... W połowie kroku pierwszego uznałem że jednak nie dam rady. Nie tym razem. Zaczynam od nowa, z małą motywacją, ale z ogromną chęcią zmiany. Na pewne rzeczy nie mam wplywu a jednak pozwalam im kontrolować to co robię. Bycie w stanach z mojej danej perspektywy to katorga. Ale czy ja kiedykolwiek na prawdę starałem sie zmienić świat dookoła mnie. Nie. Jedynie używałem go do wmawiania sobie, że to przez to nic mi nie wychodzi.
Jest to trudny czas, ale czy mądrym posunięciem jest podsycanie ognia negatywnego myślenia? Oczywiście, że nie! A jednak siedzię tu i kolejny raz próbuję pokonać mój nawyk do samoumartwiania się. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Na początku witam serdecznie, jestem tu świeżakiem na forum, ale na pocieszenie- mam kilkanaście lat więcej od Ciebie, więc to raczej ja mam więcej powodów do zdołowania niż Ty. Masz już chociaż 20 lat?Nie, to dosłownie całe zycie jeszcze przed Tobą. Dobrze się pobawiłeś w dziecięcych latach, należay się każdemu, a jak. Ale teraz czas mężnieć coraz bardziej i najpierw praca, później lizaczek w nagrodę.

Mi na przykład bardzo pomaga głupota- metoda pomodoro, na pewnosłyszeliście o nie.  Na smartfony jest masa aplikacji do tego , ja używam apki "mechaniczny pomidor".

Po prostu 25 skupionej pracy, 5 minut przerwy- możesz sobie to wydłużyć. I potem masz z całego dnia, tygodni, miesiaca fajne,graficzne podsumowanie ile wycisnąłeś w ciągu dnia. Dla mnie to takie trochę oszukanie gamingowego pragnienia nabijania lvlu- uczciwie przestrzegam tych 25 wytężonej pracy, nabijam w ciągu dnia ile sie da i widzę efekt. teraz świat, zdobywanie lvli w realnym zyciu jest dla mnie wyzwaniem, i jak na razie się udaje. Co prawda dopiero od 2 miesięcy, ale idzie;)

Trzymaj się Kolego i nie wymiękaj.

1 person likes this

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now