Jump to content
Sign in to follow this  
LeszekBOY

[PL] BestOfYourself project, czyli mój wielokanałowy atak na uzaleznienie

Recommended Posts

Witam serdecznie.

Widzę, że idea dziennika jest powszechnie stosowanym sposobem pracy nad samym sobą. Jak dla mnie wymiana doświadczeniami , problemami na forum z ludźmi o podobnych problemach nie rózni się pod pewnym wzgledami od realnych, fizycznie spotykających się grup samopomocowych. taka logoterapia, wygadanie się+ usłyszenie porady, sów wsparcia na pewno ma wielka moc. O ile oczywiście my osoba zainteresowana traktuje to serio i nie ściemnia.

Nie wiem na ile często bedę tu sie pojawiał, nie chce spamować.

Ja dokładnie 6 dni temu zaczałem prowadzic taki dziennik- w postaci bloga, połączonego z nim kanału na YouTuibie, coś tam próbuję skrobac na Twitterze.

Walkę z nałogiem zacząłem od biegania, a krótkie relacje na YouTubie z każdego treningu są dla mnie formą dziennika + dowodem, że nie ściemniam.

Poza tym o samym problemie walki z uzależnieniem chcę zacząć pisac na blogu, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Tak, ze tak to wyglada: bieganie i blogowanie to obecnie moje sposoby radzenia sobie z odstawieniem gier.

Dzisiejsze niedzielne wybieganie? rekordowa na ten rok trasa 18 km, półtorej godziny dzikiego tuptania, aż pot oczy zalał;)

Bez nazwy-1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, dzisiaj pracowity dzień.

Na początku, po kilku dniach szarpanej lektury, dokończyłem "Komputerowego ćpuna" i wysmarowałem kilka przemysleń. Z kilku zrobiło się tak naprawdę tekstu na 2-3 wpisy, więc część sobie wyciałem na zaś. Dzisiaj wstawiłem tylko recenzję, zapraszam do lektury: http://boyproject.pl/?p=116

Poza tym tradycyjny, 10 trening w ramach mojego biegowego challengu: https://www.youtube.com/watch?v=EG1ubQKmwP0

 

Poniżej pamiątka z biegania. trochę krócej bo mnie burza pogoniła;)

Screenshot_3.jpg

Edited by LeszekBOY

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten weekend nbył pracowity. Wizyta u Rodziców. Trochę im pomagała, w sobotę wieczorem wybiegałem ok.11 km, dzisiaj w niedzielę (16 lipca) wybiegałem ok. 20 km, ale 2 razy Endomodo sie wyłączyła\o (albo ja coś skopałem) i straciłem zapis 2-3 km. Wiem że pyknąłem te 20km, z palcem w nosie.

 

Nie chcę spamować, kopiować tego samego- dzienniki i linki do YT w angielskojezycznej wersji dziennika: Run for freedom, o czywiście pisany przez moją skromną osobę, so by LeszekBOY

Jutro wracam do przekowpywania odmętów Internetu w poszukiwaniu wartosciowych materiałów, badań na temat uzależnień od komputera, w tym od gier . pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny papierkowy dzień- ukończyłem dzisiaj w końcu artykuł dotyczący terminologii związanej z uzależnieniami. Spory, ok.1500 słów artykuł. Pracuję nadal nad opracowaniem przemówienia z TEDex n.t. uzaleznienia od poronografii.

A wieczorkiem, dla rozprostowania kości i dotlenienie się, trening z małym wyciskiem:

Screenshot_1.thumb.jpg.bd282d99c461c354c

 

Muszę jednak przyznać, że od wczoraj meczą mnie uporczywe myśli o pograniu sobie trochę. Zacząłem śledzić wielu graczy na Twitterze (może kiedyś dotrę do nich z moimi artykułami;) i strasznie mnie nakręca ten spam o grach wszelakich, artworki, reklamy nowych gier... Od razu przypomniało mi się kilka gier, nostalgia do tych godzin, przygód...Aj.

Wiem,że jak usiądę to wtopię na co najmniej tydzień, 30-40 godzin minimum zanim się znudzę= wyrwę...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny pracowity dzień.

Ogarniam infografiki- przyda się tu obsługa jakiegoś edytora grafiki, bo darmowe opcje w programach online są ograniczone. trzeba zabulić za dostęp do bogatszej bazy obrazków

Pierwszy dzień picia buraczanego soczku- na wzmocnienie, bieganie, przeczyszczenie;)

I kolejny biegowy trening.

Ruchu jak na blogu nie było tak nie ma- w końcu jest gdzieś na szarym końcu list wyszukiwania. Ale trafiają pojedyncze osoby z Twittera i jakos człowieka na duchu podnosi, bo doceniają, pochwalą artykuły. Wychodzi na to, że nie są najgorsze. Nie będę się silił na fałszywą skromność- wiem, że są niezłe ;) poświęcam im wiele godzin rzetelnej pracy

trening_19_lipca.thumb.jpg.a2a327acd8c6b

Edited by LeszekBOY

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień drugi buraczanej rewolucji. Na razie efektów nie widać, pomijając cudowne właściwości odkwaszające organizm;)

W koncu ukonczyłem moja pierwszą infografikę- dużo zabawy ze znajdowanie, obróbką odpowiednich ikon. Z tych gotowców, zwłaszcza w wersji darmowej, dla ubogich ciężko coś ładnego zrobić. No ale wyszło, czasochłonne ale jest. Jutro mam zamiar wrzucić artykuł o soku z buraczków dla sportowców i nie tylko;)

Dzisiaj spokojne wybieganie, byle nabić kilometrów, jutro już musowo dam odpocząć organizmowi.

rening_20.thumb.png.5cc8805a4d28658e4584

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj w końcu dostałem mój nowy, szczerze mówiąc pierwszy profesjonalny zegarek biegowy. Pomiar tetna i bardzo dokładny GPS- skończy się wkurzanie na utartę sygnału GPS w moim telefonie. W ramach inaugarycjanego, dziewiczego biegu pozedłem na całość. Dostałem wycisk totalny, przeliczyłem sie z moimi obecnymi mozliwosciami. ale dałem radę, dobiegłem, przeżyłem ;)

http://bit.ly/2vCALbU

 

Screenshot_4.thumb.jpg.d5886535f08d0184b

Edited by LeszekBOY

Share this post


Link to post
Share on other sites

W czwartek i piątek dalej testowałem zegarek biegowy Zaniepokojony zbyt wysokim tętnem przy praktycznie najlżejszym wysiłku, lekkim truchcie.

Dlatego w poniedziałek udałem sie na profesjonalne badania wydolnościowe dla sportowców. Trochę kosztowało ale było warto. W końcu wiem co tam mam pod maską i ile mogę z siebie wycisnąć;) Jest dużo dobrych informacji ale to wysokie tętno podczas biegania niepokoi. Specjalista zalecił mi z miesiąc lub dłużej pobiegać w zakresie tlenowym (=u mnie tętno do 164 ud/min)- mam nadzieję nauczyć mój organizm żeby na truchcie czy rozbieganiu nie wrzucał od razu 3 czy 4 biegu.

A wczoraj 1.08.2017 udało mi się w końcu wydać mojego "e-booka" o uzależnieniach, którego opracowywałem z dobre dwa tygodnie. Zrobiłem go jako przysłowiowe ciasteczko, powitalnego gifta dla subskrybentów mojego bloga. Jestem z siebie zadowolony. Piszę o uzależnieniu od komputera w kontekście analizy danych z przemówienia TEDx Gary'ego Wilsona "Great porn experiment". Samo tłumaczenie zajęło mi trochę czasu i ok. 10 stron,ale jak zacząłem grzebać w źródłach, kolejne i kolejne wyniki badań czy dziwne psychologiczne nazwy, mechanizmy, wyszło stron 27 ;) Dumny i zadowolony z siebie

Pobierać i czytać póki ciepłe;) w sam raz do porannej kawy

mojebook_wizualka_Minor.thumb.png.b83f61

 

 

 

 

Edited by LeszekBOY

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokićkało mi się. Wstawiłem w Englishowym dziale...

Trochę czasu się nie odzywałem, więc chociaż króciutko: żyję nadal, nie gram (choć od czasu do czasu skręca mnie jak dopadną wspomnienia, nostalgia co do niektórych  gier), biegam (miałem tydzień przerwy  prze z lekką chorobę- oczywiście zawiało mnie na wieczornych treningach). Trochę za wolno idzie mi pisanie i publikowanie nowych materiałów na bloga- nadal słabo panuję nad natłokiem informacji, materiałów do przeczytania + bieżące sprawy. Dlatego w najbliższym czasie trochę więcej czasu muszę poświęcić planowaniu czasu, wyznaczaniu celów, itp., żeby zapanować nad czasem i być bardziej produktywnym.

W ostatecznym rozrachunku nie jest jednak źle- albo pracuję ,biegam albo dużo śpię. mogło być gorzej;)

 

Na razie urlop - krótki plażing w Kołobrzegu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×